|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
Dziadek spowiada sie w kosciele. Ksiadz udzielil mu juz rozgrzeszenia
i puka w konfesjonal:
- O, k...., ale mnie ksiadz przestraszyl!
Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki.. widzacy to
pasazerowie wesolo komentuja sytuacje:
- "jeszcze, jeszcze!!!"
facetowi juz przelewa sie z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po
nastepna... gdy wraca widzi ze facet ma pusta torebke a wszyscy
pasazerowie wymiotuja.
- "przelewalo sie to upilem... "
komentuja facet...
W 1968 roku mala kawa podrozala z zelaznych 3.60 na 4.80. Podobno
jakis kretyn powiedzial Gomulce, ze kawa to towar importowany.
Nowo przyjety do pracy reporter chcial zrobic jakis bardzo dobry
reportaz, szukal wiec tematu. Jak szukal to i znalazl. Pojechal do zakonu
i przeprowadza wywiad z przeorem:
- Jak wam sie tu zyje Ojcze?
- Zyjemy sobie spokojnie, mamy ogrod przy zakonie, mamy wlasna
winnice, wieczorami czytamy pismo swiete i tak mija dzien za dniem.
- A czy to nie jest zbyt monotonne takie zycie ?
- Alez skad, zyjemy w harmonii z natura, tak jak nasi ojcowie i
dziadowie.
Podczas zbiorki kompanii kapral mowi do zolnierzy:
- Ci, co znaja sie na muzyce - wystap!
Z szeregu wystepuje czterech.
- Pojdziecie do kapitana. Trzeba mu wniesc pianino na osme pietro.
Zatrzymuje facet samochod. Kierowca wysiada i pyta co jest grane.
Tamten mowi, ze Prima Aprilis. No to kierowca sie wkurzyl, naplul tamtemu w
oko i mowi : "Smigus dyngus". Przechodzien przydusil wiec kierowce mowiac
przy tym : "Zaduszki". No to kierowca nie wytrzymal i za nim odjechal,
zgasil jeszcze papierosa tamtemu na czole mowiac : "POPIELEC".
- Ile dalbys za moja zone?
- Nic!
- W porzadku, kupiles !!!!!!
Siedzi sobie w restauracji pijak i ma wbite w oczy widelce, ktorymi
zawziecie kreci. Podchodzi do niego drugi pijak:
- Ty, co robisz?
- Ogladam telewizje.
Drugi pijak tez wbija sobie w oczy widelce.
- Nic nie widze!
- Bo musisz wyregulowac ostrosc!
W wojsku niemozliwe sa tylko cztery rzeczy:
-okopac sie w wodzie;
-przewrocic helm na lewa strone;
-odkrecic orzelka od helmu (bo jest namalowany )
-zgwalcic sprzataczki z kompanii ochrony (bo tam nie ma sprzataczek)
Matko Boska! PoczŠ?a? bez grzechu - pozw˘l grzeszy? bez poczŠcia.
Nie krŠpuj siŠ. Szkoda sznurka.
˝ycie to choroba przenoszona drogĽ p?ciowĽ.
˝ycie jest jak jajo. Trzeba je znie??.
˝ycie nie chu?, zawsze jest twarde.
W nastŠpnym wcieleniu bŠdŠ sobĽ.
Nawet kur?? nie da ci tego co mogĽ da? ci klocki Lego.
Pizd? nie traktor, a ciĽgnie.
RŠka nie granat, chu?? ci nie urwie.
Najlepsza dziewica to w?asna prawica.
Jak to mawia? ?w. ?ukasz - rŠkĽ chu?? nie oszukasz.
ZrŠczno?? ma?py, si?Š s?onia daje ranne bicie konia.
Walenie gruchy wzmacnia paluchy.
Chcesz mie? zŠby jak migda?y - pij codziennie soczek z pa?y.
˝ycie jest jak koszulka dziecka - ma?e i zasrane.
Uczy? siŠ - Lenin. Leni? siŠ - uczeä.
Jestem w ciĽžy - zaraz wracam.
Kap?ana z glana.
Chcesz mie? dzieci jak brylanty - stosuj polskie ?rodki anty.
Uwaga! Nisko przelatujĽce anio?y.
Kto rano wstaje ten siŠ g˘wno wy?pi.
?mier? samob˘jcom.
Dziewiczo?? las˘w ?wiadczy o impotencji wiatru.
Diabe? nie ?pi - z byle kim.
...
Opisy gg!
powtarzałe¶ ze mnie kochasz ja wierzyłam ci =[=[okłamałe¶ mniee !!
kocham cię Wiktor!!!
Chciałbym widzieć dorosły ¶wiat oczami dziecka................
KOCHAM SIE DARECZKU TWOJA EWA
-"A co wy kurna wiecie o zawijaniu?"
Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówki do życia
Ćwir, ćwir jestem ¶wir...
Boję się Twojej miło¶ci, tej najprawdziwszej i innej.
¬le zrobiłam!WyBaCzYsZ?Kocham Cię i nie chcę stracić! ;(
Nauka Jest Jak Kurwa | Ci±gle Leży A Ja J± Pierdole
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Ważniejsze olejki eteryczne
Olejki eteryczne Ważniejsze olejki eteryczne Nazwa olejku Ro¶lina (jej czę¶ci), z której otrzymano olejek Zapach Główne składniki Anyżowy biedrzeniec anyż (owoce) anyżowy (E)-anetol Arcydzięglowy arcydzięgiel litwor (kł±cza) piżmowo-ambrowy p-cymen, felandren, egzaltolid Bazyliowy bazylia, kwitn±ce ziele korzenno-kwiatowy linalol, metylochawikol Bergamotowy bergamota (owocnia) cytrusowo-drzewny octan linalilu, linalol Cedrowy jałowiec wirginijski, tzw. czerwony cedr (drewno) balsamiczny cedrol Cynamonowy cynamonowiec cejloński (kora) korzenno- -cynamonowy aldehyd cynamonowy, eugenol Cytronelowy palczatka szczetna (ziele) kwiatowy, różano-cytrynowy cytronelal, geraniol, cytronelol Cytrynowy cytryna (owocnia) cytrynowy γ-terpinen, limonen, β-pinen Drzewa herbacianego drzewo herbaciane (li¶cie) gałki muszkatoło- wej i kardamonu terpinen-4-ol, γ-terpinen, cyneol Eukaliptusowy eukaliptus gałkowy (li¶cie i gał±zki) or...Polska. Język
Polska. Język Język pol. należy do zachodniosłow. grupy języków indoeuropejskich; jest językiem fleksyjnym; ma 7 przypadków, 2 liczby, 3 rodzaje (w liczbie mnogiej 2); dla czasowników istniej± kategorie osoby, czasu, trybu, strony i aspektu; charakterystyczn± cech± jest występowanie tematu wyrazowego w kilku postaciach obocznych (kot kocie, wiozę wieziesz) i współfunkcyjno¶ć końcówek (różne końcówki rzeczownika tego samego rodzaju i liczby tworz± formy jednego przypadka, np. biernika płot-ek, kotk-a). Na formach fleksyjnych opiera się składnia zdania. Niewiele jest samogłosek (a, e, o, u, i, y, ę, ±), dużo spółgłosek (liczne grupy spółgłoskowe). Wyrazy s± na ogół wielosylabowe, akcent stały (poza regularnymi wyj±tkami) na przedostatniej sylabie. Wyodrębnia się 2 gł. odmiany języka: język ogólny i gwarowy (ogół gwar; dialekt, gwara). Polszczyzna ogólna jest upowszechniana przez szkołę, administrację, literaturę i prasę. Zaspokajaniu różnorodnych potrzeb komunikatywnych ...
Encyklopedia!
RODZAJOWE MALARSTWO Malarstwo rodzajowe, Auguste Renoir, ¦niadanie wio¶larzy, 1881
Malarstwo rodzajowe, Edouard Manet, Koncert w Tuileries, 1862
Malarstwo rodzajowe, Pieter Bruegel starszy, Zabawy dzieci, 1560
przedstawienie scen z życia codziennego, we wnętrzach (domów, warsztatów, karczm, itp.) lub w plenerze (na ulicach, w zabudowaniach gospodarczych, ogrodach, na targowiskach, lodowiskach itp.); w odróżnieniu od portretów zbiorowych osoby przedstawiane s± w trakcie wykonywania różnych czynno¶ci (praca, zabawa, ¶więta rodzinne, zabawne lub dramatyczne sytuacje); m.r. uprawiano od starożytno¶ci, termin powstał jednak dopiero w XVIII w.; sceny rodzajowe występuj± w staroż. sztuce gr., etruskiej i rzym. (np. malarstwo pompejańskie); w ¶redniowieczu występuj± na obrazach religijnych (np. w przedstawieniach narodzin Chrystusa warsztat stolarski ¶w. Józefa), pracę różnych rzemie¶lników ukazuj± witraże w Chartres; m.r. występuje często w malarstwie miniaturowym (np. twórczo¶ć braci Limburg); w czasach re...EGIPT Egipt: Nil koło Asuanu
Egipt: Dahab na półwyspie Synaj
państwo w płn.-wsch. Afryce i na Płw. Synaj w Azji, nad M. ¦ródziemnym i M. Czerwonym; graniczy z Libi±, Sudanem i Izraelem; pow. 1 001 449 km2, 75 mln mieszk. (2006); stol. Kair 8,1 mln mieszk. (w zespole miejskim 16,2 mln); gł. miasta: Aleksandria, Giza, Szubra al-Chajma, Suez, Port Said, Tanta, Al-Mansura, Asuan; język urzędowy - arabski; jednostka monetarna: 1 funt egipski = 100 piastrów; PKB na 1 mieszk. 4200 dol. (2006).
WARUNKI NATURALNE. Terytorium E. dzieli się na 4 zróżnicowane regiony fizyczno-geograficzne: na zach. Pustynia Libijska, stanowi±ca wyżynę lekko nachylon± ku płn., z rozległymi obszarami obniżonymi (m.in. depresja Al-Kattara, 133 m p.p.m.) i solniskami; na wsch. kamienista Pustynia Arabska (granicz±ca z M. Czerwonym) z erozyjnymi górami Itbaj (Dżabal asz Sza'ib 2187 m); oba obszary pustynne przedziela dolina Nilu, szer. 3 do 15 km (3% pow. kraju), przechodz±ca powyżej Kairu w gęsto zaludnion± i wykorz...
Wielka literatura!
ercem całym wyrywałam się na te ryby z Marcinem, ale ambicja trzymała mnie po tej stronie jezdni. Marcin zrobił dwa kroki naprzód, potem znowu stan±ł przy krawężniku.
- No jak? Lecisz ze mn±? - zapytał.
- W życiu swoim nie latałam za chłopakami!
Z gło¶nym jazgotem przejechał między nami traktor przyczep±.
- Nie mówię: za mn±, tylko: ze mn±! To jest różnica!- zawołał Marcin.
Stałam twardo. Przygl±dał mi się chwilę. Potem wolno przeszedł przez jezdnię.
- A teraz - zapytał - pójdziesz ze mn± na ryby?
- Teraz pójdę z tob± na ryby - zgodziłam się majestatycznie.
Szli¶my obok siebie. Marcin pogwizdywał cichutko. Zachciało mi się spojrzeć na jego twarz, więc ostrożnie odwróciłam głowę, nie chciałam, żeby się domy¶lił, jak bardzo interesuje mnie obiekt obserwacji. Ale natychmiast napotkałam jego spojrzenie, z którym nie zd±żył lub też nie chciał uciec, spojrzenie pełne u¶miechniętej drwiny.
- Głupio robię id±c z tob±. Boję się, że zmarnuję całe przedpołudnie - powiedziałam natychmiast
cili tę piosnkę i poszli w kraj ¶wiata;
Przywodz± na my¶l długie swej wędrówki lata
Pan Tadeusz 525
Adam Mickiewicz
Po l±dach, morzach, piaskach gor±cych i mrozie,
Po¶rodku obcych ludów, gdzie często w obozie
Cieszył ich i rozrzewniał ten ¶piew narodowy.
Tak rozmy¶laj±c, smutnie pochylili głowy.
Ale je wnet podnie¶li, bo mistrz tony wznosi,
Natęża, takty zmienia, có¶ innego głosi.
I znowu spójrzał z góry, okiem struny zmierzył,
Zł±czył ręce, obur±cz w dwa dr±żki uderzył:
Uderzenie tak sztuczne, tak było potężne,
Że stróny zadzwoniły jak tr±by mosiężne
I z tr±b znana piosenka ku niebu wionęła,
Marsz tryumfalny: "Jeszcze Polska nie zginęła!"
"Marsz, D±browski, do Polski!" - I wszyscy klasnęli,
I wszyscy "Marsz D±browski" chorem okrzyknęli!
Muzyk, jakby sam swojej dziwił się piosence,
Upu¶cił dr±żki z palców, podniosł w górę ręce,
Czapka lisia spadła mu z głowy na ramiona,
Powiewała poważnie broda podniesiona,
Pan Tadeusz 526
Adam Mickiewicz
Na jagodach miał kręgi
wzrostu, dawny konfederat barski.
Pamiętaj± i swoi, i nieprzyjaciele
Jego damaskowan± krzyw± karabelę,
Któr± piki i sztyki rzezał na kształt sieczki
I której żartem skromne dał imię R ó z e c z k i.
Z konfederata stał się stronnikiem królewskim
I trzymał z Tyzenhauzem, podskarbim litewskim;
Pan Tadeusz 273
Adam Mickiewicz
Lecz gdy król w Targowicy przyj±ł uczestnictwo,
Maciej opu¶cił znowu królewskie stronnictwo,
I st±d to, że przechodził partyi tak wiele,
Nazywany był dawniej K u r k i e m n a k o ¶ c i e l e,
Że jak kurek za wiatrem chor±giewkę zwracał.
Przyczynę zmian tak częstych na próżno by¶ macał:
Może Maciej zbyt wojnę lubił; zwyciężony
W jednej stronie, znów bitwy szukał z drugiej strony?
Może, bystry polityk, duch czasu zbadywał
I tam szedł, gdzie Ojczyzny dobro upatrywał?
Kto wie! To pewna, że go nigdy nie uwiodły
Ani chęć osobistej chwały, ni zysk podły,
I że nigdy z moskiewsk± partyj± nie trzymał;
Na sam widok Moskala pienił się i zżymał.
By nie spot
|